kobieta przeczesująca włoski dziecku

Środki chroniące przed wszawicą – kiedy warto je stosować u przedszkolaka?

Pierwszy rok w żłobku albo przedszkolu to dla rodziców prawdziwa szkoła życia. Katar za katarem, zgubione kapcie, nowe piosenki śpiewane przy kolacji. I prędzej czy później kartka na drzwiach sali: „W grupie stwierdzono wszawicę”. Wielu rodziców reaguje wtedy paniką, choć sytuacja jest dużo zwyczajniejsza, niż się wydaje. Maluchy bawią się blisko siebie, przytulają, leżą obok siebie na dywanie podczas czytania bajek. Dla wszy to doskonałe warunki. Dlatego warto wiedzieć, kiedy sięgnąć po środki chroniące przed wszawicą, a kiedy wystarczy zwykła czujność.

Jak wszy trafiają na głowę dziecka

Wszy nie skaczą i nie latają. Nie przenoszą ich też psy ani koty, więc domowy pupil może spać spokojnie. Do zarażenia dochodzi najczęściej przez bezpośredni kontakt głowa do głowy, a czasem przez wspólne przedmioty: czapki, grzebienie, gumki do włosów, opaski, a nawet kanapę czy dywan. Wesz poza głową przeżywa około 2-3 dni, a gnidy jeszcze dłużej.

Tempo rozwoju też robi wrażenie. Samica żyje około 40 dni i w tym czasie może złożyć nawet ponad 300 jaj. Z każdego po mniej więcej tygodniu wylęga się larwa, a po kolejnych dwóch tygodniach młode wszy same zaczynają się rozmnażać. Nic dziwnego, że w grupie przedszkolnej problem potrafi rozlać się w ciągu kilku dni.

Sezon na wszy pokrywa się z rokiem przedszkolnym

Najwięcej przypadków notuje się mniej więcej od września do początku lata. To dokładnie ten czas, gdy dzieci codziennie spędzają po kilka godzin w jednej sali. Jeśli maluch chodzi do żłobka lub przedszkola, w sezonie ochrona ma po prostu sens. Szczególnie u dzieci z długimi włosami, które podczas zabawy łatwo stykają się z włosami rówieśników.

Ważna uwaga: preparat ochronny nie zastępuje regularnego przeglądu głowy. Raz w tygodniu, przy dobrym świetle, warto przejrzeć włosy dziecka pasmo po paśmie, zwłaszcza za uszami i na karku. To nadal najlepszy sposób, by wychwycić problem na samym początku.

Sytuacje, w których ochrona jest szczególnie potrzebna

Doświadczenie pokazuje, że są momenty, gdy ryzyko wyraźnie rośnie. Wtedy warto stosować preparat ochronny codziennie i ponownie po każdym myciu włosów:

  • informacja o wszawicy w grupie – ochronę dobrze zacząć od razu, jeszcze tego samego dnia;
  • wyjazdy – wycieczki przedszkolne, kolonie, obozy, rodzinne wakacje w pensjonacie czy hotelu;
  • okres po wyleczeniu wszawicy – przebycie choroby nie daje odporności, a pierwsze tygodnie po powrocie do przedszkola to czas podwyższonego ryzyka;
  • bliski kontakt dorosłych z dzieckiem – rodzice, dziadkowie i opiekunowie też mogą się zarazić, więc profilaktyka przyda się całej rodzinie;
  • urodziny w sali zabaw, basen, zajęcia dodatkowe – wszędzie tam, gdzie spotyka się wiele dzieci z różnych grup.

Dokładne omówienie każdej z tych sytuacji, z praktycznymi wskazówkami dla rodziców, znajduje się w artykule https://nitolic.pl/artykuly/kiedy-nalezy-stosowac-u-dziecka-srodki-chroniace-przed-wszawica/, który warto przeczytać jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.

Jaki preparat ochronny wybrać dla malucha

Przy małych dzieciach rodzice słusznie zwracają uwagę na skład. Dobrym wyborem jest Pipi Nitolic prevent plus – wyrób medyczny w sprayu, który tworzy na włosach cienki, fizyczny film. Utrudnia on wszom zasiedlenie głowy i złożenie jaj. Preparat nie zawiera środków owadobójczych, ma w składzie naturalne składniki, nie tłuści włosów i chroni aż do następnego mycia. Można go stosować u dzieci od 2. roku życia, oczywiście po zapoznaniu się z instrukcją.

W praktyce najwygodniej spryskać włosy rano, podczas czesania przed wyjściem do przedszkola. Zajmuje to dosłownie chwilę, a dzieci zwykle traktują to jak element porannej rutyny, tak samo jak mycie zębów czy zakładanie kurtki. Przy dłuższych włosach dobrze sprawdza się też spięcie ich w kucyk lub warkocz, bo luźne kosmyki częściej stykają się z głowami innych dzieci.

Jak rozmawiać z maluchem o wszach

Przedszkolak nie musi znać szczegółów biologii pasożytów, ale kilka prostych zasad zrozumie bez trudu. Warto wytłumaczyć mu, że czapka, grzebień, spinki i gumki do włosów są „tylko jego” i nie wymienia się nimi z kolegami, nawet z najlepszą przyjaciółką. Dobrze działa zabawa: wspólne rysowanie własnego wieszaka w szatni albo wybieranie ulubionej szczotki, której nikt inny nie używa.

Równie ważne jest to, czego unikać. Nie straszmy dziecka „robakami” i nie wyśmiewajmy innych, u których pojawiły się wszy. Maluch, który usłyszy w domu, że to coś wstydliwego, może później ukrywać swędzenie głowy. A im wcześniej rodzic zauważy problem, tym krótsza i łatwiejsza będzie kuracja.

Gdy mimo wszystko pojawią się gnidy

Żadna metoda nie daje stuprocentowej gwarancji. Jeśli wszy się pojawią, nie ma powodu do wstydu – to nie kwestia higieny, tylko bliskiego kontaktu z innymi dziećmi. Wystarczy przeprowadzić kurację preparatem przeznaczonym do leczenia wszawicy, dokładnie wyczesać włosy gęstym grzebieniem i wyprać pościel, ręczniki oraz pluszaki w temperaturze co najmniej 60°C. Warto też poinformować przedszkole. Placówka przekaże anonimową informację innym rodzicom, dzięki czemu wszyscy szybciej sprawdzą głowy swoich dzieci i problem nie będzie wracał do grupy jak bumerang.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Producent/Podmiot prowadzący reklamę ICB Pharma sp. z o.o.

artykuł sponsorowany (lh)12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *